thumb image

Edukacja zamiast szkoły – inicjatywa łódzkiej „Rozwijalni”

Kategoria: Artykuły różne

Systemy edukacyjne na świecie poddawane są krytyce praktycznie od czasu kiedy powstały. Można rzec, że nurt Nowego Wychowania trwa nadal, i niestety nie świadczy to o nim zbyt dobrze :-). Na kartach historii edukacji na świecie zapisało się wielu ważnych edukatorów, którzy odcisnęli swe pozytywne piętno w wielu krajach. Tylko co z tego? Po pierwsze mamy sporo ciekawych wzorców jak powinna wyglądać edukacja dzieci. Wśród ich autorów najbardziej znanymi nazwiskami są: Janusz Korczak, Rudolf Steiner, Celestyn Freinet, Peter Petersen, Helen Parkhurst, Maria Montessori, żeby skupić się tylko na tych znanych w naszym kraju. Co więcej, część z tych innowacji edukacyjnych z powodzeniem wprowadzono również w Polsce. Niestety tylko w nielicznych placówkach oświatowych, które nadal są tylko promykami nadziei dla części rodziców, którzy zdają sobie sprawę czy i dlaczego wyścig szczurów jest gorszy od rozwijania kompetencji.      

Ze znanych mi krajów, które odważyły się na gruntowną przebudowę systemu edukacyjnego jest Holandia, która jeszcze pod koniec XX wieku otworzyła się, a nawet wręcz zachęcała do prowadzenie szkół według planu daltońskiego Helen Parkhurst. W wielu krajach można natrafić na inicjatywy edukatorów, zmierzające do dostosowywania systemów edukacyjnych do wyzwań współczesnego świat – jego ekonomii, bo kształcimy się w większości po to, aby później móc zarabiać na życie, na rozwój, na osiąganie swoich celów. Czy jednak jest wystarczająca ilość pedagogów z pasją, wiedzą, kompetencjami i odwagą aby postawić się systemowi. Jest ich niemało, sam znam zacną ich grupę, tylko to ciągle jest kropla w morzu, bo działają lokalnie w swoich środowiskach i społeczeństwo jako całość nie czerpie z ich doświadczeń zbyt wiele, nie buduje kapitału wiedzy, który jest potrzebny aby zwiększać naszą konkurencyjność na rynku pracy. Najwięcej reformatorów jest wśród nauczycieli, nieliczni zasilają kadry wyższych uczelni.  Czy to znaczy, że jesteśmy skazani na stagnację w tej kwestii? Czy system nas już pochłonął? Może jednak nie, gdyż pojawia się coraz więcej nowych inicjatyw, z grupy tzw. oddolnych, a ich żródłem nie są już tylko pedagodzy-rewolucjoniści, lecz coraz częściej świadomi potrzeb edukacyjnych dla swoich dzieci, rodzice.

Z grupą takich rodziców miałem okazję się spotkać 1 sierpnia na terenie Ośrodka Działań Ekologicznych Żródła w Łodzi , który użyczył swych gościnnych progów Pracowni Edukacyjnej Rozwijalnia. Jest to, jak sami o sobie piszą: „Przestrzeń dla dzieci, w której mogą uczyć się, bawić i w naturalny sposób rozwijać, w atmosferze wzajemnego szacunku i podmiotowości.” Rozwijalnia, to innowacyjny pomysł na edukację pozasystemową dla tych dzieci, których rodzice zdecydowali się na edukację domową, prowadzoną jednak pod nadzorem doświadczonych pedagogów i specjalistów różnych dziedzin, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju społecznego, intelektualnego i emocjonalnego. Alter Edukacja również jest w gronie partnertego projektu mając nadzieję na długoletnią współpracę.

Pośród wielu celów edukacyjnych, jakie stawiają sobie w Rozwijalni, znajdują się te, które według mnie są niezbędnymi kompetencjami uczniów XXI wieku, a więc współpraca, empatia, motywacja wewnętrzna, spójność wewnętrzna, szacunek do siebie i innych, samoodpowiedzialność, inteligencja emocjonalna, inteligencja finansowa, krytyczne myślenie. To tylko kilka z kompetencji, a całość jak ja to bym nazwał „manifestu edukacyjnego”, który przedstawiły na wczorajszym spotkaniu trzy energiczne Panie: Agnieszka Chojnacka-Gawińska, Katarzyna Witek i Julia Plaskota,  świadczy o bardzo dużej świadomności potrzeb edukacyjnych jakie mają współczesne dzieci. Nie będzie się również pomijać potrzeb społecznych i indywidualnych, gdyż praca w niedużym zespole pozwoli rozwijać umiejętnosci współpracy oraz dostrzec potrzeby każdego z osobna i skupić się na jego mocnych i słabych stronach. Obecność terapetów, psychologów czy coachów daje też gwarancję rodzicom, że obecność ich dzieci w „Rozwijalni” to nie tylko nauka i realizowanie obowiązującej w naszym kraju podstawy programowej, ale współpraca z domem rodzinnym i szeroka oferta pomocy w mierzeniu się z problemami wychowawczymi jakie możemy napotkać u naszych najmłodszych.  Muszę powiedzieć, że ten model edukacji ma ogromne szanse na powielenie w innych miastach i mam nadzieję, że z czasem Pracownia Edukacyjna Rozwijalnia będzie miała wielu partnerów w kraju i poza granicami Polski.

Wartością tego projektu jest również to, ze „szkoła” sama postawiła sobie granicę zwiazaną z maksymalną liczbą podopiecznych. Jest to przemyślane działanie wynikajace z założeń jakie zaprezentowano rodzicom. Całe przedsięwzięcie ma wiele wspólnego z planem jenajskim Petera Petersena, który stworzył małą wiejską szkółkę, gdzie w pracowniach realizowano program z przedmiotów takich jak przyrodoznawstwo, robótki ręczne czy fizyka. Peteresen był wrogiem systemu klasowego i wzorował się na rodzinie, gdzie dzieci nie wychowują się w grupie jednolatków. Dlatego też w Rozwijalni planuje się grupy różnowiekowe, a do tego stawia się na ścisłą współpracę z rodzicami.

Przeznaczony na zajęcia obiekt, znajdujący się we wschodniej części Łodzi, położony w zielonym otoczeniu, z dużym ogrodem musi gwaratować komfort przebywania tam przez kilka godzin, kiedy bedą prowadzone różnorodne zajęcia. Nie powinno też zabraknąć jeszcze jednego komentarza, związanego tym razem nie ze stroną edukacyjną tej inicjatywy, choć w zasadzie czemu nie? Ekologia to również swego rodzaju „potrzeba edukacyjna”.  Twórcom Fundacji przyświecają idee wspóistnienia człowieka z naturą, więc ekologia jest jednym z priorytetów. Kwestia różnego rodzaju diet jakie człowiek zwykł stosować – w Rozwijalni to nie problem – to też jest do ustalenia między rodzicami a opiekunami. To co mi się osobiście podoba, to zwrócenie uwagi w ogóle na to czym się żywimy. Wspólnie przygotowywane śniadania, czy serwowane przez sprawdzony catering obiady, będą skomponowane ze zdrowych produktów regionalnych, związanych z trwającymi porami roku, jeśli przetworzone to w niewielkim stopniu z naciskiem na unikanie wszelkich szkodliwych substancji, które niestety coraz częściej trafiają na nasze stoły wprost z koncernów spożywczych. Ma to ogromne znaczenie dla dzieci, gdyż już dawno stwierdzono, że wiele codziennie zjadanych potraw jest źródłem różnych problemów, nie tylko zwiazanych z naszą fizycznością, ale również z emocjami, co się przekłada na tzw. zachowanie. Często wystarczy zmienić dietę, a część problemów wychowawczych może nam po prostu odpaść. W tym też Rozwijalnia bedzie pomagać dzieciom i rodzicom.

Można by wiele pisać o tym pięknym, ciekawym, ambitnym a przede wszystkich bardzo wartościowym pomyśle na edukację jaką mają założyciele Fundacji Pracownia Edukacyjna Rozwijalnia. Najważniejsze jest to, że od 1 września ruszają ze „szkołą” więc jeśli jesteś zainteresowana/y wejściem na zupełnie inny poziom edukacji niż ta dostępna masowo, to jest jeszcze szansa. Ponieważ znam nie od dzisiaj jedną z inicjatorek, tj. Panią Agnieszkę Chojnacką-Gawińską i to co już osiągnęłą ze swoimi przyjaciółmi, z czystym sumieniem mogę rekomendować ten projekt.  Będę śledził poczynania Rozwijalni i dzielił się z czytelnikami ich losami. Życzę również powodzenia i radości ze zmieniania świata!

Robert Sowiński            

PS:

kontakt z Fundacją na razie przez stronę na FB: https://www.facebook.com/FundacjaROZWIJALNIA/           

Możliwość komentowania artykułu jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.